Wpis DMARC z rua= ma skutek uboczny, na który mało kto jest przygotowany: od następnego dnia codziennie przychodzą wiadomości z załączonymi plikami ZIP albo GZ — od Google, Microsoftu, Yahoo i od serwerów pocztowych, o których nazwach nigdy się nie słyszało. W środku jest XML. Większość osób zagląda dwa razy, po czym zakłada regułę zgarniającą całą stertę do jednego folderu.
Szkoda, bo te pliki odpowiadają na pytanie, na które nic innego nie odpowie: kto właściwie wysyła pocztę pod moją nazwą?
Co jest w raporcie — a czego nie ma
Raport zbiorczy to zestawienie liczbowe, nie zbiór wiadomości. Nie zawiera tematów, odbiorców ani treści. Dla jednego dnia i jednego odbierającego mówi: z tych adresów IP przyszło tyle a tyle wiadomości z Twoją domeną w polu From:, i tak się skończyły.
Budowa jest zawsze ta sama. Kto pozna ją raz, przeczyta plik również bez narzędzia.
policy_evaluated a auth_results: jedno to wynik, drugie to uzasadnienie.Jeden rekord w oryginale
Tak wygląda pojedynczy record, rozpakowany i wcięty:
<record>
<row>
<source_ip>198.51.100.24</source_ip>
<count>417</count>
<policy_evaluated>
<disposition>none</disposition>
<dkim>fail</dkim>
<spf>pass</spf>
</policy_evaluated>
</row>
<identifiers>
<header_from>firma.pl</header_from>
</identifiers>
<auth_results>
<spf><domain>firma.pl</domain><result>pass</result></spf>
</auth_results>
</record>
Czytane po ludzku: z adresu 198.51.100.24 przyszło tego dnia 417 wiadomości z firma.pl jako widocznym nadawcą. SPF przeszedł i był dopasowany, DKIM nie — tutaj podpisu w ogóle nie było. Ponieważ wystarczy jedna dopasowana droga, DMARC jest zaliczony. disposition: none mówi, że odbierający nie podjął żadnych kroków.
Pułapka: dwa wyniki o tych samych nazwach
Słowa spf i dkim występują w tym bloku dwukrotnie, w dwóch różnych miejscach i w dwóch różnych znaczeniach:
- W
auth_resultsstoi wynik surowy: czy sama weryfikacja przeszła? - W
policy_evaluatedstoi wynik po dopasowaniu: czy to przejście liczy się również dla DMARC?
pass u góry i fail u dołu to najczęstsze znalezisko w ogóle i nie opisuje sprzeczności, tylko źródło, które wysyła legalnie, ale pod cudzą domeną. Dlaczego tak jest, wyjaśnia artykuł o dopasowaniu.
Co zwykle wychodzi z pierwszego raportu
Kto włącza DMARC od zera, znajduje w pierwszych dwóch tygodniach więcej źródeł wysyłki, niż się spodziewał. Kandydaci powtarzają się w różnych organizacjach:
| Źródło | Typowe ustalenie |
|---|---|
| Własny serwer pocztowy | SPF i DKIM dopasowane — część bez niespodzianek |
| Usługa newslettera | SPF bez dopasowania, DKIM na domenie dostawcy |
| System zgłoszeń albo CRM | wysyła pod domeną firmy, całkiem bez DKIM |
| Oprogramowanie do faktur albo sklep | własna droga wysyłki, często zapomniana od lat |
| Monitoring, kopie zapasowe, drukarki | małe liczby, stałe IP, zwykle z własnej sieci |
| Przekierowania | obce IP, SPF złamany, DKIM nienaruszony |
| Obcy nadawcy | zmienne adresy IP, oba sprawdzenia nieudane, małe liczby |
Ostatni wiersz jest powodem, dla którego wdraża się DMARC — i z reguły jest najmniejszy. Praca tkwi w wierszach powyżej: każde uprawnione źródło trzeba znaleźć i skonfigurować, zanim politykę da się zaostrzyć.
Kolejność, która działa
- Ustaw
p=nonezrua=. Nie zmienia to nic w doręczaniu i włącza wyłącznie raporty. - Zbieraj przez dwa do czterech tygodni. Nie krócej: comiesięczny przebieg fakturowania i newsletter wychodzący co trzy tygodnie inaczej się nie pojawią.
- Wypisz źródła i przypisz każdemu nazwę. Każde IP, z którego przyszła więcej niż garstka wiadomości, musi zostać rozpoznane.
- Doprowadź do dopasowania, z reguły przez DKIM u danego dostawcy.
- Dopiero potem zaostrzaj — stopniowo, przez
pct=, które ustala odsetek wiadomości objętych polityką.
Na trzecim kroku projekty grzęzną, i to z niewygodnego powodu: część źródeł da się ustalić tylko przez pytanie po firmie, kto sześć lat temu uruchomił jakąś usługę.
Raporty kryminalistyczne
Obok rua= istnieje ruf=: zgłoszenia o pojedynczych nieudanych wiadomościach, z nagłówkami i częściowo treścią. W praktyce nie przychodzi ich prawie wcale. Raporty zawierały dane osobowe osób trzecich i większość dużych dostawców z tego powodu wstrzymała ich wysyłkę. ruf= można ustawić; spodziewać się nie należy niczego.
Czy potrzeba do tego narzędzia?
Przy kilku domenach i umiarkowanym ruchu wystarczy rozpakować załączniki i przejrzeć rekordy — ciekawe są te z nieznanym source_ip i dwiema porażkami w policy_evaluated. Przy dwucyfrowej liczbie domen albo dużym wolumenie przestaje to być czytelne, a analiza scalająca raporty i rozwiązująca adresy IP oszczędza godziny.
Rzecz jednak w czym innym: te raporty nie są skomplikowane. Są tylko tak zapakowane, że wyglądają na skomplikowane.